© 2010 Life

Z Ryjewa do Benowa

Plan był prosty i krótki. Kilka zdjęć konkretnych budynków. Tylko zawsze jest jakieś ale …
W tym przypadku za „ALE” robił deszcz, więc wyglądało to jak ucieczka lub patrząc z innej strony, pogoń za światłem :)

Nie rozpisując się nadmiernie, kilka landszaftów z „Doliny Wisły” zanim wielkie deszczowe chmury zabrały całe światło.

Na kilku zdjęciach patent podpatrzony u Punkiego, czyli cokin 180° :D

Jak by to kogoś interesowało to wszystkie zdjęcia głównie na 20mm z Tokiny 20-35/2,8

Czytaj

Jeden komentarz dla wpisu “Z Ryjewa do Benowa”

  1. J. napisał(a):

    podobają mi sie efekty na BW.. 1&5.. jest w nich cos groźnego.. niebo: walka ciemności ze światłem – duży kontrast

Dodaj komentarz