Ladszaftowo-rzepakowo
Krótka piłka i hop ...
8 stopni powyżej zera w maju ... jakaś kpina? nic z tego nowy klimat ;)
... uważam za otwarty. Pierwsza sesja przedmałżeńska jak i ślub za mną. Pogoda nieco kapryśna ale udało się znaleźć "okienko" i sesja wyszła zgrabnie.
Dawno nic nie dodawałem (nie licząc poprzedniego wpisu), podobnie dawno temu byłem na meczu MMTS-u.
Kilka minut po 15 (albo jakoś tak) zadzwonił Andrzej z pytaniem czy nie jadę z nimi (Karoliną i Magdą) błyskać w plener ... a no ...
Archiwum: Maj 2010