© 2009 Life

Żaneta i Robert

Kolejna sesja przedmałżeńska za mną. Trochę nowych doświadczeń, choćby to że na pogodę nigdy nie można liczyć :)
Miał być plener ale przecież to normalne, że w połowie czerwca aura niczym z lutego. Żeby tego było mało część „awaryjnych” lokacji była zamknięta … szczęście. Ale nic to, trzeba coś zaimprowizować na miejscu.

Czytaj

Dodaj komentarz