Temperatury dobijają szczególnie Punciaka, który w poniedziałek odmówił posłuszeństwa. Nie dziwię się bo ja najchętniej też bym omówił posłuszeństwa i nie ruszał się z domu a zimę oglądał przez okno i w telewizorze.
Poza tym że zimno to jednak jest coś co czasami wygania na zewnątrz z aparatem. Tak też było w ostatnią sobotę. Może to potrzeba zrobienia kilku zdjęć taki narkotyczny głód a może znudziło się siedzenie w domu i zachciało się tyłek przewietrzyć. Pomijając motyw wyruszyliśmy na mały trip. Karolina, Andrzej, Mirek no i ja :)
Dupa zmarzła chociaż nogi bardziej. Przez jakiś czas nawet nie czułem paców u nóg.
Dawno nie robiłem zimowych landschaftów czy czegokolwiek podobnego. Na początku rozwalił mnie problem niebieskiego śniegu. Jakiś workflow trzeba wyrobić na WB i śnieg :) no bo jaki ten śnieg jest? biały? szary? niebieski? a może różowy, żółty też już widziałem.
Kończąc biadolenie o śniegu poniżej klika zdjęć.
śnieg śnieg .. biało biało 1 i 4 światło stworzyło bardzo fajny klimacik